sobota, 18 października 2014

Małe indagacje

Za nami CAŁY TYDZIEŃ chodzenia do żłobka. Pełny, nieprzerwany żadnymi gorączkami, biegunkami, i tym podobnymi "cudownościami"...;)
Chcąc dowiedzieć się jak Młodemu podobają się żłobkowe atrakcji i jednocześnie z nadzieją, że powie w końcu coś więcej niż krótkie dwusylabowe zbitki, biorę go na spytki. 


Piątkowa, hmm - "rozmowa":
- Synu, czy był w żłobku obiadek? 
- (syn kiwa główką)
- A jadłeś ten obiadek?
- (syn kiwa główką)
- A smakował ci ten obiadek?
- (syn kiwa główką)
- (a teraz podchwytliwe pytanie) A co było na obiadek?
- (syn chwilę się zastanawia, rozjarza twarz uśmiechem i w końcu mówi): Am-am

:D




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz