wtorek, 27 maja 2014

Jak wychować chłopca?

Czy tez ogólnie - jak wychować dziecko?
Przeczytałam ostatnio w GW artykuł "Chłopcy są jacyś inni", z którym się zgadzam - tylko ja bym nie różnicowała płci. Po prostu uważam, że wyskakane, wyhasane dziecko to błogosławieństwo dla rodziców - bo zagwarantowanie ujścia dla dziecięcej energii to spokojny i szybki sen. To więcej czasu wieczorem na dorosłe sprawy. To tez więcej dziecinnego szczęścia.

To samo podejście mam do rozmówek z maluchem - ja generalnie już od pierwszych dni opowiadałam spokojnym głosem małemu - a to, że zaraz będzie zmieniona pieluszka, a to, że pójdziemy na spacerek, a to znowu, że jak nie da sobie założyć portek,to nigdzie nie wyjdziemy, bo jest za zimno, i tak dalej w ten deseń. W chwili obecnej W. jeszcze nie mówi - ma jakieś swoje określenia litero-zbitkowe, próbuje nieudolnie naśladować nas i wymowę poszczególnych słówek - mową jeszcze bym, tego nie nazwała, ale za to bardzo dużo rozumie. 

Z niektórymi tezami artykułu się zgadzam - na przykład z ADHD i przesadzaniem z leczeniem farmakologicznym dzieciaków, które są tylko nadmiernie żywiołowe na pewnym etapie swojego życia. Z częścią - jak zaznaczyłam już - nie do końca, bo wiele z tych uwag powinno się stosować nie tylko do chłopców, ale i do dziewczynek - jak zwiększona dawka uwagi, czułość i serdeczność, rozmowy z młodym człowiekiem już od pierwszych chwil jego życia, itp.
Artykuł jest jak sądzę skrótem pewnego rodzaju teorii -tak czy siak - uważam, że warto się z nim zapoznać i przemyśleć te treści. I pamiętać - narzekamy na młodzież, a przecież to my jesteśmy odpowiedzialni za ich zachowanie...






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz