poniedziałek, 20 stycznia 2014

Test - czy jesteś zahartowana/zahartowany? I jak hartować dziecko?

Temat na czasie - mamy w końcu zimę, więc nadeszły te mroźniejsze dni. Ja się czuję lepiej w taka pogodę. O wiele gorzej mi jest gdy temperatura oscyluje w granicach 0°C - bo najczęściej wtedy jest wilgotno i ta wilgoć przenika mnie do szpiku kości. A teraz mogę wyjść w koszulce na krótki rękawek i przez chwilę porozkoszować się suchym rześkim powietrzem :)
Mój Synek też lubi chłodek - wydaje się, że im chłodniej tym lepiej. Jak był mniejszy to uwielbiał spać na dworze i im chłodniej tym lepiej(dłużej) mu się spało... Teraz jest większy, więc zamiast spania włącza mu się zwiedzanie na spacerkach, ale z miłości do chłodku nie nosi rękawiczek, jak już bardzo zmarzną mu paluszki to daje się namówić na naciągnięcie rękawków na dłonie. Dzisiaj "w rozpaczy" sfastrygowane zostały rękawki jego kombinezoniku z rękawiczkami - jutro zobaczymy, jak zareaguje ;)

A poniżej krótki test na sprawdzenie czy jesteśmy zahartowani + zbiór przypominajek, co zrobić aby nasz maluch nie bał się zimy :) 



Odnośnie testu - ja mam tak jasną karnację, że ciężko mi było określić, czy blednę. Na pewno się zaczerwieniłam... Test robiłam na wewnętrznej stronie przedramienia, tam gdzie skóra jest najdelikatniejsza. Do testu potrzebna jest kostka lodu, która kładziemy na przedramieniu - jeżeli skóra zblednie, a później się zaczerwieni - oznacza to, że jesteśmy dobrze zahartowani. Jeżeli skóra cały czas jest blada, lub zaczyna sinieć - to oznacza brak odporności na zimno i jest wskazówką, że trzeba zacząć się hartować. Oczywiście trzeba pamiętać, jak ze wszystkim - że nic na siłę. Jeżeli zaczynamy szczekać zębami, pojawia się gęsia skórka i drżymy z zimna to raczej nadmiernie się wyziębiamy, a nie hartujemy :)
    







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz