sobota, 15 listopada 2014

Hardkorowy blog - godny polecenia, ale tylko dla ludzi o mocnych nerwach.

Jak w tytule posta - zwłaszcza polecam tym, którzy myślą, że:
- wystarczy obronić "życie poczęte" a resztą zajmie się Bóg
- że wystarczy, że dziecku będzie się chciało a (niezależnie od warunków rodzinnych) będzie mogło być kim chce, nawet profesorem zwyczajnym
- że dziecko to taboret, który nic nie kuma
- że nie wtrącamy się w sąsiedzkie sprawy (a tym bardziej w sąsiedzkie metody wychowawcze)
- że wystarczy adoptować dziecko, a będzie ono wdzięczne nam po wsze czasy za taką dobroć.

sobota, 25 października 2014

Środek na katar dla dziecka...

Sezon jesienno-zimowy chyba dla każdego kojarzy się z jakąś formą niedomagania - katarem , przeziębieniami, strzykaniem w kościach. Dorośli mają całą paletę środków, którymi mogą się poratować, ale co z dziećmi? Katar trwa u dziecka około 10 dni (i to niestety jest absolutnie normalne, bo dzieci mają "nadprodukcję" śluzu) - a środki, które mogą ułatwić im np. zasypianie - typu Nasivin dla dzieci - można stosować tylko przez parę dni.

sobota, 18 października 2014

Małe indagacje

Za nami CAŁY TYDZIEŃ chodzenia do żłobka. Pełny, nieprzerwany żadnymi gorączkami, biegunkami, i tym podobnymi "cudownościami"...;)
Chcąc dowiedzieć się jak Młodemu podobają się żłobkowe atrakcji i jednocześnie z nadzieją, że powie w końcu coś więcej niż krótkie dwusylabowe zbitki, biorę go na spytki. 

niedziela, 5 października 2014

Jak pozbyć się smoczka?

Dziecko w żłobku. Choruje i adaptuje się na przemian. A ja walczę z brakiem czasu i wirusami dziecinnymi, które rzucają się nie tylko na dziecko, ale na wszystko dookoła... Smoczek zakatarzonemu maluchowi bardzo przeszkadza, wiec trzeba mu powiedzieć "adieu". 
Koleżanka podała mi jeden prosty i szybki sposób, aż dziw, że sama na niego nie wpadłam... 

czwartek, 31 lipca 2014

Choroba u noworodka - objawy

Właściwie to już jesteśmy poza tym etapem - mój synek to już chłop na schwał - ale pamiętam ile emocji i nerwów kosztowały nas "odstępstwa od normy", kaszelki, katarki, etc. W dalszym ciągu w ramach porządkowania skan - z gazetki "MAMO, TATO, TO JA" - oczywiście z 2012 ;) - chyba już nie wydaje się tej gazety.
Dobry opis tego, co martwi rodziców - zwłaszcza przy pierwszym brzdącu - gorączko, katar, biegunka, wymioty, kaszel (czy raczej jego brak przy zapaleniach dróg oddechowych).Szybkie sposoby pomocy, względne opisy problemu, info kiedy wizyta u lekarza jest wymagana jak najszybciej.

środa, 30 lipca 2014

W co bawić się z dzieckiem? Proste sposoby, zabawa bez zabawek.

Na zewnątrz gorąco... Niby mamy idealny okres do zabaw z dzieckiem na świeżym powietrzu, ale temperatury są takie, że czasem lepiej przeczekać największą falę słoneczna w domu... Ja w końcu znalazłam odrobinę czasu - porządkuję, układam, wyrzucam, przeglądam i czasem trafiam na jakieś małe inspiracje  (na przykład w stercie gazet, które kupowałam w trakcie ciąży o maluszkach i wychowaniu). Z cyklu porządkowego ;) - parę pomysłów na zabawę z dzieckiem, które nie obciążą domowego budżetu. Pomysły względnie uniwersalne - dobre i dla półtorarocznego brzdąca i dla dwulatka i dla starszych dzieci.

sobota, 14 czerwca 2014

Żłobek - w końcu udało się nam dostać :)

Hurra!!! 
A jednak zdarzył się cud i dostaliśmy się do żłobka :) Do naszej grupy wiekowej było tylko osiem miejsc (bo reszta zajęta już przez dzieci, które przechodzą z młodszej grupy). Witek jest już na takim etapie rozwoju, że z wielką radością przyjmuję fakt, że będzie mógł rozwijać się społecznie i bawić z innymi dziećmi :) - wyznaję zasadę, że dziecko chowamy dla świata, a nie dla siebie - i dlatego ważne jest dla mnie, aby dopasowanie i kontakt z innymi małymi ludziami nastąpiły jak najwcześniej, a nie na etapie podstawówki ;)

wtorek, 27 maja 2014

Jak wychować chłopca?

Czy tez ogólnie - jak wychować dziecko?
Przeczytałam ostatnio w GW artykuł "Chłopcy są jacyś inni", z którym się zgadzam - tylko ja bym nie różnicowała płci. Po prostu uważam, że wyskakane, wyhasane dziecko to błogosławieństwo dla rodziców - bo zagwarantowanie ujścia dla dziecięcej energii to spokojny i szybki sen. To więcej czasu wieczorem na dorosłe sprawy. To tez więcej dziecinnego szczęścia.

sobota, 17 maja 2014

Jak się zmienia ciało kobiety podczas ciąży? - foto tydzień po tygodniu

Dzisiaj chcę przedstawić śliczny projekt fotograficzny Piotra Zastrożnego, który udokumentował - tydzień po tygodniu - jak zmienia się ciało kobiety podczas ciąży.

poniedziałek, 12 maja 2014

Czy niania może pójść z dzieckiem do lekarza?

Hmm, po dłuższej przerwie spowodowanej - między innymi - chorobą niani (tak, tak - w tym kraju, w tym mieście, jak kobieta chce/musi wrócić do pracy, i nie ma rodziny pod bokiem, to niestety niania tylko jej zostaje...Bo żłobek jest niedostępny - lub inaczej - dostępny dla wybranych - z punktami za choroby lub patologie) - parę słów o tym, kto i co  i jak może dysponować maluchem pod nieobecność rodziców. To ważny temat - ponieważ dotyczy dziecka do lat 18 (kiedy to dziecię zyskuje względną samodzielność).  

piątek, 25 kwietnia 2014

Co robić po ukąszeniu osy, pszczoły, trzmiela?

Już coraz ładnie na zewnątrz. Wszystko się budzi/ obudziło do życia. Również nasi pasiaści przyjaciele - bez nich nie byłoby nic - kwiatków, owoców, warzywek, etc. Niestety kontakt bliższy z przedstawicielami rodów os, pszczelich trzmielich, itd. (bąk - to tez trzmiel, tylko z gatunku takich właśnie beczułkowatych trzmieli ;)) może grozić mniejszymi lub większymi przykrościami.
Ja żyję nadzieją, że nasz syn nie jest uczulony - ale miałam fazę, gdy chciałam na działkę zabierać adrenalinę w termosie - na wypadek ukąszenia i wystąpienia wstrząsu anafilaktycznego... Lekarz mi to wybił z głowy (może wypisać receptę na taką auto-flaszkę z adrenaliną, ale tylko wtedy gdy już były epizody wskazujące na uczulenie), ale mimo wszystko lęk gdzieś tam głęboko cały czas we mnie drzemie... 
Znalazłam krótki i treściwy poradnik opisujący możliwe reakcje i sposoby działania - warto zapoznać się/ wydrukować go w momencie gdy wybieramy się na działkę, na długi spacer po łąkach/ na targi żywieniowe, gdzie przy stoiskach ze słodyczami mogą kłębić się i ludzie i osy... 


niedziela, 13 kwietnia 2014

Wszystkie koleżanki miały dziecko, to jak też...Czy to dobry powód do zostania rodzicem?

I jeszcze jedna historia, która mnie zbulwersowała... Jeszcze jedna wrzutka do przemyśleń i dyskusji...
List tygodnia od jednej z czytelniczek Wysokich Obcasów, która zawarła swoje obserwacje z jednego z placów zabaw w galerii handlowej w treściwym i mocnym liście... Ja wszystko rozumiem, tez pracuję, też doświadczam zmęczenia dzieckiem - ale ono jest moje i moja decyzja o urodzenia brzdąca wiąże się z tym, że się nim zajmuje najlepiej jak mogę - a nie porzucam gdziekolwiek bądź. Jak ma się czuć dziecko tak wielokrotnie doświadczające poczucia odrzucenia, permanentnie doświadczające stresu związanego z brakiem osoby najbliższej u swojego boku...Jaki dorosły wyrośnie z takiego malucha? 


Czy istnieją z gruntu złe dzieci? Historia z Polski, z XXI wieku a jak z koszmaru

Dzisiaj nieco egzystencjalne. Choć to chyba nie jest najlepsze określenie i artykułów i pytań jakie idą za ich lekturą. 
Czy istnieją złe z gruntu dzieci? Według mnie nie - to my, dorośli budujemy je i ich światy. Zaburzenia wynikające ze zmian patologicznych mózgu czy układów hormonalnych (bo to te z ważne) to nikły procent. Dlaczego więc "bohaterki" reportażu wrodzonym złem dzieci tłumaczyły znęcanie się nad nimi? Czy nie powinno być tak, że dziecko już raz skrzywdzone przez niewydolna rodzinę powinno być otoczone szczególną troską i miłością?

sobota, 5 kwietnia 2014

Zasady współpracy z Witoldem

Na fali porządków przedświątecznych dotknęłam pewnej świętości - czyli swoistego dekalogu, który był przyczepiony na lodówce i służył jako ściąga dla opiekunki Witka.
Trochę już się zdezaktualizował - bo Mały już jest większy :) i ma nieco inne wymagania i potrzeby. No i opiekunka już zna Witka i wie jak z nim się obchodzić. Polecam podobne rozwiązanie - ja musiałam maluszka zostawić z osobą z poza rodziny, ale nawet jeżeli dziecko zostaje z babcią / dziadkiem warto zostawić im taki spis, aby uniknąć zadrażnień. Dziadkowie mogą mieć inne spojrzenie na różne rzeczy - na przykład mogą nie widzieć problemu w pojeniu dziecka syropowym uklejkiem, czy w robieniu kanapki z miodem dla małego alergika...

sobota, 29 marca 2014

sobota, 22 marca 2014

Wirusy - rota i inne

Mała aktualizacja poprzedniego posta i uzupełnienie. Wazne - zwłaszcza dla rodziców, którzy szczepili dziecko na rota lub rozważają takie szczepienie.
My się po ataku biegunkowym kontrolujemy i co i rusz trafiamy do innego pediatry (w zależności, który pełni straż danego dnia). Jeden z poprzednich powiedział nam, że to takie rota-zakażenie. A "najnowszy" lekarz, kiedy zapytaliśmy się go dlaczego rota nas dotknął, zsunął okulary na czubek nosa i zapytał się - skąd wiemy, że to rota...czy robiliśmy testy?


poniedziałek, 17 marca 2014

Rotawirus - parę słów o możliwych objawach

Parę słów o rotawirusowych objawach - na czasie, bo pogoda jest kiepska i bardzo łatwo go "złapać". My już kiedyś przechodziliśmy zakażenie rota, o klasycznych objawach - czyli wymioty i biegunka z umiarkowaną temperaturą. Teraz - jak się okazało - znowu nas dopadł ten wirus (nas w znaczeniu Witka - ale w przypadku jego choroby każdy z domowników cierpi). 
Wirus miał trochę nietypowy start. 

niedziela, 9 marca 2014

Ząbkowanie - objawy, kolejność wyrzynania i inne w tym temacie :)

Parę słów o bolesnym ząbkowaniu - bolesnym dla malucha, czasem także dla rodziców (czy może raczej męczące...). My częściowo mamy już to za sobą - mamy 5 ząbków. Także jeszcze trochę cierpień i trochę zarwanych nocy przed nami... Jak już padałam ze zmęczenie ze wszelkich sił starałam się włączyć empatię - ja nie śpię, a maluch dodatkowo cierpi (pamięć o boleśnie wyrzynających się ósemkach ułatwiała wczuwanie się) - nie była od tego bardziej wyspana, ale na pewno o wiele mniej sfrustrowana :)

Lekarze uważają że do ukończenia pierwszego roku powinien wyrznąć się choć jeden ząbek. Przeciętnie pierwszy ząbek wyrasta około 7 miesiąca, ale oczywiście - jak we wszystkich kwestiach związanych z dziećmi są dopuszczalne odstępstwa - czyli niektóre maluchy mogą ząbkować już w trzecim miesiącu, a niektóre dopiero w 12.

niedziela, 2 marca 2014

Mleczaki - jak dbać o ząbki dziecka?

Ząbki - ważna rzecz i coraz droższa. Mają towarzyszyć nam przez całe życie i pozwalać nie tylko na zgryzienie poszczególnych kęsków, ale też na piękną autoprezentację...
W telewizji widzimy gwiazdy błyskające śnieżną bielą uśmiechu, sami chcemy tak błyszczeć, nasze dzieci tez powinny wyróżniać się uśmiechem jak z reklamy (ponoć są już "mini sztuczne szczęki" dla dzieci, które gubią zęby mleczne... tak aby na przyjęciach rodzinnych dziecko nie musiało przysparzać wstydu rodzicom swoją szczerbą...)...

niedziela, 23 lutego 2014

Kolka nerkowa w ciąży

Ciąg dalszy zapowiadanych skanów. 
Dzisiaj skan artykułu o kolce nerkowej w ciąży - ponoć takie coś zdarza się bardzo rzadko - aczkolwiek mam koleżankę, która właśnie dotknęły takie problemy a kamica rozwinęła się właśnie w ciąży. 
Dużo objawów kolkowych nakłada się na rzeczy zdarzające się w pierwszym trymestrze ciąży - ból podbrzusza, mdłości, większe parcie na pęcherz moczowy - dlatego trzeba zwracać uwagę i prosić o regularne skierowania na badania moczu. To podstawa diagnostyki...

czwartek, 13 lutego 2014

Mały porządnicki :)

Taki mały a proszę - już można przyuczać do porządkowania ;)
Odkurzacz to może być sprzymierzeniec rodziców - my pierwsze razy włączaliśmy odkurzacz z Witkiem w ramionach, tak aby sie nie bał jego huku. I jak widać - są efekty ;)


środa, 12 lutego 2014

Anemia w ciąży

Dzisiaj coś o czym dawno nie pisałam - bo temat przestał mnie bezpośrednio dotyczyć ;) - czyli o ciąży i problemach jakie mogą w jej trakcie wystąpić.
Od niedawna znowu muszę reperować swoje zdrowie - i spędzam sporo czasu w rozmaitych poczekalniach. W jednej znalazłam czasopismo o ciąży i parę artykułów mnie wciągnęło. Uznałam je za ciekawe i solidne i w związku z tym dzisiaj i przez jeszcze dwa posty będę robiła skanowe wrzutki dla koleżanek-ciężarówek :).

niedziela, 9 lutego 2014

Początki chodzenia :)

Na początku był mix :) - trochę samodzielnych kroczkó, a trochę raczkowania . Filmowy Wituś ma 12 miesięcy - filmy są z grudnia. Teraz to już śmiga całkiem samodzielne i porywa się czasem nawet na schody (tutaj oczywiście ze wsparciem rodzicielskim).

piątek, 31 stycznia 2014

W co się bawić z dzieckiem - nasze słoneczne pomysły w środku zimy :)

Temat, jaki ostatnio nas mocno dotyczy - bo jest tak zimno, że dłuższe spacerki nie wchodzą w grę, dodatkowo Witek kombinuje z dziennymi drzemkami i zamiast dwóch coraz częściej robi sobie tylko jedną - a to wszystko generuje więcej czasu, który trzeba kreatywnie zapełnić dziecku jakimiś rozrywkami :)

Pierwszą zabawę odkryliśmy przypadkowo - teraz jest to nasza namiastka słonecznej piaskownicy w te zimne, chmurne dni.

poniedziałek, 20 stycznia 2014

Test - czy jesteś zahartowana/zahartowany? I jak hartować dziecko?

Temat na czasie - mamy w końcu zimę, więc nadeszły te mroźniejsze dni. Ja się czuję lepiej w taka pogodę. O wiele gorzej mi jest gdy temperatura oscyluje w granicach 0°C - bo najczęściej wtedy jest wilgotno i ta wilgoć przenika mnie do szpiku kości. A teraz mogę wyjść w koszulce na krótki rękawek i przez chwilę porozkoszować się suchym rześkim powietrzem :)
Mój Synek też lubi chłodek - wydaje się, że im chłodniej tym lepiej. Jak był mniejszy to uwielbiał spać na dworze i im chłodniej tym lepiej(dłużej) mu się spało... Teraz jest większy, więc zamiast spania włącza mu się zwiedzanie na spacerkach, ale z miłości do chłodku nie nosi rękawiczek, jak już bardzo zmarzną mu paluszki to daje się namówić na naciągnięcie rękawków na dłonie. Dzisiaj "w rozpaczy" sfastrygowane zostały rękawki jego kombinezoniku z rękawiczkami - jutro zobaczymy, jak zareaguje ;)

A poniżej krótki test na sprawdzenie czy jesteśmy zahartowani + zbiór przypominajek, co zrobić aby nasz maluch nie bał się zimy :) 

niedziela, 12 stycznia 2014

Rodzinne posiłki oduczają dzieci kapryszenia nad talerzem - zdaniem nauki ;)

Jeszcze jedna ciekawostka z serwisu PAP związana z wczorajszym newsem - akurat tutaj zaskoczona nie jestem. 
Już jakiś czas temu odkryliśmy, że nasz syn o wiele chętniej jada to, co leży na naszych talerzach. Dlatego odstawiłam większość przypraw i - hm, hm - delektujemy się teraz czystym smakiem marchewy czy mięska pieczonego "saute" ;) - a W. zajada się bez wybrzydzania szpinakiem, selerem, oliwkami... 
My jemy, ale bez zajadania się ;)


sobota, 11 stycznia 2014

Jak je Twoje dziecko? - czy sposób jedzenia maluch może wpływać na wagę

Ostatnio przeżyłam etap fascynacji doniesieniami naukowymi - dotyczącymi oczywiście dzieci. Poniżej jeden z newsów jaki zlokalizowałam na stronach PAP - pod artykułem wklejam link do źródła. 
Ciekawe, czy w Polsce prowadzono takie obserwacje - i czy rzeczywiście przekładają się one na nasze późniejsze preferencje... My staramy się jeść posiłki wspólnie - przynajmniej te weekendowe. Witek je wtedy łapkami - a my możemy spokojnie dokończyć nasze porcje. Później w ruch idzie łycha - dokarmiam Małego tym, co zostało w miseczce i nie znalazło się na ścianie, foteliku, ubranku i innych możliwych miejscach...

poniedziałek, 6 stycznia 2014

Piękny cytat

Nie mogłam się powstrzymać - urzekło mnie to zdanie:

"Trzy rzeczy zostały z raju - gwiazdy, kwiaty i oczy dziecka"
Dante Alighieri

Prawda - patrzę w oczy mojego synka i widzę szczerość niczym jeszcze nie skażoną. To takie piękne...
Dobrze było gdyby każdy z rodziców widział w oczach swojego dziecka raj. Aby nie było tam strachu.

środa, 1 stycznia 2014

W co się bawić z dzieckiem - troszkę inspiracji :)

Mamy już nowy rok i karnawał, i nastrój karawałowo-zabawowy - więc w tym temacie mała wrzutka - skan ulotki czu-czu z inspiracjami do zabawy. Ulotka jest oczywiście reklamowa , ale jest w niej parę fajnych pomysłów na zabawy z maluchem. I trzeba pamiętać, że zabawki można wykonać samemu  - zamiast gotowych kart proponowanych przez firmę, można skorzystać na przykład ze zdjęć gazetowych. Ja lubię takie ulotki - zawsze znajduję jakiś pomysł do kolejnych zabaw z maluszkiem. 
I bardzo mi się podoba stwierdzenie, ze każdy bobas rodzi się geniuszem :)