wtorek, 22 października 2013

Biegunka i wymioty u dziecka

Za nami fatalny etap - jelitówki. Wymioty i biegunka u małego dziecka są hardkorem. Reżyser „Egzorcysty” musiał mieć malucha z rotawirusem, bo sceny z rzyganiem na odległość były jota w jotę zbieżne z tym, co mogłam zaobserwować u Witka. Oczywiście poleciały nam kilogramy, bo jedzenie było męką, picie zresztą też. Tyłek – po raz pierwszy widziałam takie odparzenia – siostra mnie pocieszała, że u chłopców przynajmniej szybko się goją, u dziewczynek jest o wiele trudniej wyleczyć skórkę. 

Witek też został rozpieszczony jak dziadowski bicz podczas tego okresu – ponieważ pierwsze przykazanie brzmi – dużo czułości dla chorego bobasa (i też jest to bardzo ważny lek). Także spanie z rodzicami jest już normą (bałam się, że nie dobiegnę do małego w momencie wymiotów i że się zadławi, poddusi), nawet chwilowe odłożenie do łóżeczka jest oprotestowywane. Pierś może być non-stop w buzi, a jak nie pierś to smok. I ciągle nosić, nosić, nosić a jak nie nosić, to być blisko i pokazywać jak się cieszymy z każdego kroczku/ przysiadu/ wyciągnięcia klocka/ otwarcia drzwiczek od szafy/ itd./ itp  

Poniżej parę obserwacji, które pomogły nam przetrwać ten trudny okres:

  •  picie jest bardzo ważne przy biegunce/wymiotach. Starajmy się dawać picie malutkimi łyczkami, nawet łyżeczką po kropelce co 10-15 minut. Duża dawka napoju może znowu sprowokować wymioty, a żołądek nie zdąży wchłonąć picia. Przy karmieniu piersią – mało i często.
  • napoje/ jedzonko/ mleko powinno być nieco chłodniejsze – mniej –więcej temperatura pokojowa. Ciepłe napoje mogą wzmagać mdłości i chęć wymiotów.
  • chore dziecko może nie jeść nic – i stracić nieco na wadze. Nie zmuszać go do jedzenia, bo to może podrażniać brzuszek.
  • dobrze jest kupić jakieś elektrolity (np. Orsalit czy Acidolit - i ja i Wojtek w panice, wracając z pracy, zakupiliśmy elektrolity i teraz mamy dwa do wyboru. Niemal pełne.). Witek nie chciał tego pic, nawet smak malinowy Orsalitu go nie przekonał. Dostawał po prostu po kropelce, przydatna okazała się też „strzykawka” do porcjowania leków (dołączana do np. Nurofenu, Paracetamolu dla dziecka i tego typu podobnych leków)
  • warto zaopatrzyć się w kremy – Sudokrem lub coś innego z gojącym cynkiem, Linomag, my jeszcze mieliśmy delikatne Balneum. Trzeba pamiętać, że Linomag kładziemy na idealnie suchą skórkę, bo jeżeli będzie wilgotna, to tak tłusty i ciężki krem tylko zwiększy odparzenia.
  • w kolejnym dniu biegunki zrezygnowaliśmy z typowego czyszczenia tyłka na leżąco – Witek był wkładany pod prysznic i w ten sposób oczyszczaliśmy coraz bardziej podrażniony tyłek (później na mały ręczniczek, który po każdym dniu lądował w praniu). Jeżeli  chcecie używać chusteczek nawilżanych – trzeba zwrócić uwagę, czy nie ma alkoholu/ perfum w ich składzie – one podrażniają, wysuszają, mogą powodować pieczenie podrażnionej skóry.
  • zmiana pieluszki jak tylko poczujemy, usłyszymy wypróżnianie. My poświęciliśmy parę tetr, tak aby przewietrzył tyłeczek – nawet ich nie praliśmy, tylko wyrzuciliśmy. Tak nawiasem mówiąc – nasze matki i babki miały koszmarną pieluchową sytuację przy takich chorobach.
  • smok – ssanie smoczka może ograniczyć wymioty i pozwala opanować ślinotok.   
  • szczepionka na rota – w naszym klimacie na rota się nie umiera. Można szczepić dziecko, ale raczej z myślą o tym,  że taka szczepionka złagodzi przebieg choroby (bo może nie zapobiec – raczej chodzi o to, aby zminimalizować ryzyko pobytu w szpitalu z powodu odwodnienia). My szczepiliśmy Witka – a zachorowaliśmy. Pytanie czy był to rotawirus – czy też jakiś inny. Teraz nie będę prowadzić śledztwa…



  • i na koniec bardzo ważne - objawy odwodnienia u malucha: jeżeli jeszcze jest ciemiączko - to jest zapadnięte, zapadnięte i podkrążone oczy, płacz bez łez i brak śliny w ustach - jeżeli takie objawy występują, natychmiast należy udać się do szpitala.


U nas - na szczęście - nie doszło do odwodnienia. I mam nadzieję, że długo, długo, długo nie będziemy się stykać z podobnymi chorobami....

4 komentarze:

  1. Maaatko, się namęczyliście :( zdrówka Wam życzę i oby to g...o więcej nie wróciło! Bardzo przydatne info w poście - dzięki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No - tez mam nadzieję, że to se newrati... I nikomu nie życzę konieczności korzystania z tych rad....

      Usuń
  2. ostatnio został wprowadzony na rynek nowy orsalit nutrise, smak słony jest mniej wyczuwalny, spróbuj następnym razem własnie jego podać dziecku, poza tym dobrze sprawdzają się rureczki jeśli o niego chodzi, oczywiście dziecko musi umieć przez nie pić:), a także lekkie schłodzenie go, wtedy lepiej smakuje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za podpowiedź... Mam nadzieję, że dłuuugo nie będę musiała z niej korzystać ;)

      Usuń