sobota, 18 maja 2013

Gorący temat ;) - stopy w ciąży i po ciąży


Dzisiaj parę słów o - wydawałoby się - banalnym temacie,czyli o stopach w trakcie i po ciąży. Nie wiem dlaczego części osób wciąż zdaje się, że ciężarna powinna być tylko inkubatorem, zapomnieć o sobie i swojej urodzie i wygodzie. A po porodzie rozczochrane czupiradło powinno tylko dzieckiem się zajmować, a nie - broń boże - sobą.  Inna opcja jest taka, że (tutaj zwłaszcza panowie dominują) - cokolwiek się powie o środkach pielęgnacyjnych, zabiegach, czasie na siebie i na zrobienie twarzy, tudzież innych elementów ciała - wywołuje się okrzyki zdumienia. Przecież kobieta samoistnie powinna wracać do dawnych rozmiarów i urody...


Tymczasem prawda jest taka, że takie piękności, co to bez wysiłku same powracają do "siebie sprzed ciąży" to mniejszość (choć jak się czyta fora, to nie jest to takie oczywiste).
Ciąża, a zwłaszcza finisz dla wielu z nas jest mocnym obciążeniem. Stopy - bo to dzisiaj mój temat przewodni - puchną, pojawiają się pajączki z drobnych naczynek krwionośnych. Ja jeszcze dodatkowo miałam tak duży brzuch, że jakiekolwiek zabiegi pielęgnacyjne nie wchodziły w grę - nie tylko ich nie widziałam, ale pod koniec ciąży z trudem dosięgałam, aby założyć buty.

Na takie ciążowe bolączki sposoby są tylko tradycyjne.... Kładziemy się na lewym boku. Gdy odpoczywamy w pozycji siedzącej, koniecznie umieszczamy stopy wyżej. Pijemy dużo wody (zwłaszcza w upały - wiem, ze jeszcze zdarzają się rady aby ograniczyć spożycie płynów - dawane nawet przez lekarzy, ale odwodnienie w ciąży jest o wiele gorsze niż ewentualne opuchlizny). Korzystamy z toalety tak często jak to możliwe. Rozprostowujemy nogi gdy tylko nadarzy się na to okazja. Unikamy długiego stania. Używamy obuwia z płaską podeszwą. 

Nie wolno w ciąży (i podczas karmienia piersią też należy uważać) - używać kremów uszczelniających naczynka z rutyną czy z wyciągiem z kasztanowca na pajączki na stopach. Teoretycznie nie ma przeciwskazań, ale te preparaty moga uczulać, a pod wpływem hormonów ciało może reagować inaczej niż zwykle. Zdecydowanym przeciwskazaniem do stosowania są niewydolności nerek lub wątroby (składniki muszą być utylizowane) - a w ciąży te narządy są mocniej niż zwykle obciążone. 
Wszelkiego rodzaju zabiegi - typu uszczelnianie prądem czy laserem - tez niestety odpadają. Dopiero parę tygodni po zaprzestaniu karmienia można im się poddać - gdy hormony nieco się uspokoją.

Ja - jak już uspokoiła się poporodowa sytuacja i znalazłam czas aby się sobie przyjrzeć - przeraziłam się się stanem swoich stóp. Przypominały tarkę. I to był pierwszy element o jaki zadbałam - generalnie będa mnie dzwigały jeszcze xx lat (mam nadzieję, że to będzie liczone w dzisiątkach....), więc należy im się odrobina uwagi. Ponieważ nie znoszę dłubaniny - nie potrafię dobrze zrobić manicure ani pedicure (jak kiedyś dorwałam się do ścinacza, takiego żyletkowego, zrobiłam sobie stópki niemowlaka. Później parę tygodni straszliwie cierpiałam zanim odrosną naskórek) - zafundowałam sobie pedicure u kosmetyczki (i przy okazji zdrzemnęłam się na fotelu ;-)).  I wzięłam się za ich dopieszczanie, tak aby w sandałkach wyglądały na w miarę zadowolone ;) 

Generalnie od paru miesięcy inwestuje w maść Dernilan (apteczna) - nawilżająco-natłuszczający produkt z kamforą, który też pomaga w złuszczaniu naskórka. Mnie Dernilan bardzo przypadł do gustu - aczkowiek w aptekach mozna znaleźć inne dobre specyfiki - najlepiej nawilżają te z mocznikiem.
Drugim produktem - po prosu genialnym, a kupionym dosyć przypadkowo - jest Kuracja Parafinowa Ręce i Nogi Maska Noc Bielendy. Dla mnie to strzał w dzisiątkę. Parafina w gabinecie kosmetycznym kosztuje parę złotych - tutaj w zaciszu domowym mogę sobie nałożyć taką maskę. Stosuję te dwa specyfiki naprzemiennie - raz maść i skarpetki, kolejnego dnia kuracja i nogi w folię na paręnaście minut i jest ok. Nawet bardzo ok - ładnie się prezentują w te upały w odkrytych butkach :) 
Jest jeszcze jednen produkt Bielendy z tej samej serii - Krem Antyperspirant na dzień - ale dopiero się zbieram do testów. I jeszcze ostrzeżenie - te specyfiki są "ciężkie", tłuste - najlepiej po zastosowaniu nałożyć specjalne skarpety, lub owinąc stopy folią i nałożyć zwykłą skarpetkę. Bez tego na podłodze zostaną tłuste ślady, na których z łatwościa będzie można wywinąć orłą.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz