wtorek, 9 kwietnia 2013

Zarastające ciemiączko - specjalista w Warszawie


Uff - jesteśmy już po wizycie u specjalisty od chorób metabolicznych w związku z szybko zarastającym ciemiączkiem Małego. Tak ogólnie - Młody jest zdrowy, główkę ma proporcjonalną, także taka jego uroda. Mimo wszystko dostaliśmy parę wskazówek - co robić aby opóźnić proces zarastania. Wizyta kontrolna z powtórzonymi badaniami za dwa miesiące i tyle...
Poniżej info dla rodziców, którzy tak jak ja szukali specjalisty i załamali się terminami w Centrum Zdrowia Dziecka (bo z każdym dniem kolejka się wydłuża, zapisy przesuwają o tydzień, albo dwa...).


Małe ciemiączko jest o tyle kłopotliwe, że chyba wszystkie poradnie chorób metabolicznych odsyłają od razu do Centrum Zdrowia Dziecka. A tam terminy są masakryczne - dziecko może pięciokrotnie zwiększyć masę i obwody w tym czasie.Po paru telefonach zlokalizowałam przychodnię, gdzie przyjmują lekarze z CZD. Niestety nie było tam specjalisty od chorób metabolicznych, ale po wizycie dostaliśmy dalsze namiary.
Skierowano nas do doktor Rowińskiej, która już nie pracuje w CZD (jest wiekowa), ale przyjmuje jeszcze prywatnie. Lekarka, która ją rekomendowała powiedziała, że ta pani "zęby zjadła" na małych ciemiączkach i była w CZD głównym specjalistą w tym temacie. 
Obecnie przyjmuje w Vivamed (Warszawa, ul. Zamiejska, tel. 22 679 28 83). Cena wizyty to 140 pln.
Ja stwierdzam, że to mała cena za potwierdzenie, że dziecko jest zdrowe i konkretne wskazówki co dalej robić, aby spowolnić trochę zarastanie. Witek został zwyczajowo obmacany (sprawdzenie, czy nie ma objawów krzywicy), opomiarowaną główkę (44 cm - 97 centyl, czyli proporcjonalnie do reszty). Jego badania (bo do doktor trzeba zgłosić się z już wykonanymi badaniami: krew - poziom wapna, fosforu, fosfataza alkaliczna, poziom wit. D - 25OHD3; mocz - poziom wapnia, kreatyniny) - zostały obejrzane, przeliczone - kalkulator to chyba podstawowe narzędzie tej lekarki.
Z zaleceń - mam przepajać Witka, godzinę po karmieniu minimum 20 ml wody - czyli stosować kolejność "mleko - woda - mleko- woda", aby wypłukiwać po jedzeniu nadmiary fosforanków i wapienek. Witaminę D3 mamy podawać co drugi dzień. I za dwa tygodnie - czyli mniej więcej w połowie piątego tygodnia mamy wprowadzić zupki. 

W załączeniu karteczka jaką dostaliśmy - ze schematem wprowadzania posiłków. 

Pierwsza zupka to marchew z ziemniakiem - taki zestaw zapobiega zaparciom. A deserek bezmleczny to może być kaszka na wodzie (gluten wprowadzany pod osłona karmienia piersią) z odrobiną tartego jabłuszka, lub rozgniecionego banana.




Podsumowując - ja jestem i zadowolona z tej wizyty i tej pani doktor. I jestem już spokojna :) Za dwa miesiące - znowu z kompletem badań - mamy się stawić, aby sprawdzić, czy zalecenie rzeczywiście poskutkowały i czy dietka jest dobrze ustawiona.


7 komentarzy:

  1. cześć
    jak sprawa wygląda po zmianie diety? miałbym do Ciebie kilka pytań w związku z tym temat.... proszę o kontakt na priv aaaa565@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. hej
    dziękuję za ten wpis! byliśmy u Rowińskiej i też mam pytania....jeśli można proszę o kontakt aggape@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Witam,

    nasz 9 tygodniowy synek ma bardzo małe ciemiączko, miałabym do Pani kilka pytań. Proszę o wiadomość na adres kdolowa89@gmail.com

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Witam

    Mojej coreczce 4 miesiecznej szybko sie zrasta ciemiaczko. Mam pytanie, jaka wode podawac jej do picia: mineralna zrodlana czy wystarczy przegotowana z kranu. Prosze o wiecej informacji na adres new.broom@outlook.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Witam!!! mam nieco inny problem. Syn (skończony 4-y miesiąc życia) ma stwierdzone przez neurologa szerokie szwy. Pediatra jest innego zdania. Chciała bym na własną rękę zrobić badania, o który Pani napisała (krew - poziom wapna, fosforu, fosfataza alkaliczna, poziom wit. D - 25OHD3; mocz - poziom wapnia, kreatyniny). PYTANIE: ile próbek krwi pobierają dziecku???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam, przepraszam za opóźnioną odpowiedź - nie zaglądałam ostatnio na bloga. Nie pamiętam teraz dokładnie - ale na pewno co najmniej dwie próbki były pobierane - badanie witaminy D prawie dwa lata temu wymagało wysłania próbki do laboratorium w Niemczech. Wydaje mi się, że teraz już w Polsce mamy laboratoria badające krew pod tym kątem, ale i tak podejrzewam, że będzie to odrębna próbka.

      Usuń