czwartek, 4 kwietnia 2013

Sny w ciąży 2


Dzisiaj drugi ze snów - znajomi pękali ze śmiechu jak im go opowiadałam - oczywiście zwracam uwagę na "puentę" - po niej nie było już nic - po prostu się obudziłam...



Rejs

Jestem na gigantycznym statku pasażerskim, Queen Mary przy nim wysiada... Jest tak duży, że choć pełno na nim gości to błądząc po korytarzach nie spotykam prawie nikogo. W końcu wchodzę na mostek kapitański. Kręci się tam parę osób z załogi, jest kapitan, który po paru słowach zachwytu nad statkiem i jego umiejętnościami jako głównodowodzącego wręcza mi lornetkę. Wodzę wzrokiem po horyzoncie, dookoła nas tylko stalowa woda i nagle widzę charakterystyczne kształty... pękaty brzuszek, korpusik zwężający się do góry, raźno podskakujący na falach...jeden, później drugi, trzeci i coraz więcej ich...Zdziwiona patrzę na kapitana, a ten wyjaśnia:
"Tak, tak - używamy kobiet ciężarnych zamiast bojek - mają lepszą wyporność"





1 komentarz:

  1. no no no.... jestem tu pierwszy raz i przeczytałam dopiero jednego posta ale chyba zrobię odczyt retrospektywny - tym snem powaliłaś mnie na kolana :-)

    OdpowiedzUsuń