poniedziałek, 4 marca 2013

Spacerownik warszawski - Park Praski


Krótka notka ze spacerów z Maluszkiem. Mieszkańcy Warszawy ostatnio żyją - lub przynajmniej tak się wydaje, że żyją - alarmującymi wieściami o wycinkach drzew w poszczególnych parkach. W jednym z parków w centrum miasta drzewa już poszły pod topór, w innych dostały odroczenie...
Mieszkańcy organizują rozmaite inicjatywy - zgłaszają sprawę do prokuratury, naklejają "dymki" na drzewa z prośbami o darowanie życia. A w Parku Praskim powstała - i na razie chyba nie została zauważona i doceniona - inna inicjatywa. 
Trees-art lub treefitti - to moje nazwy na to nowe w Parku Praskim zjawisko, które bardzo mi się podoba i które podziwiam na każdym spacerze z Małym... Na każdym spacerze odkrywam coraz to nowe malunki. 
Na własny użytek nazywam tę akcję "Sztuka w obronie". A może tak zostawić te drzewa i włączyć inne parki w taką akcję? Może zrobić z tego atrakcję turystyczną - i niech zwiedzający stworzą swoją mapę trees-art warszawskich (Wrocław może mieć swoje krasnale - Warszawa tez mogłaby by błysnąć czymś ciekawym)? 
Poniżej zdjęcia - ciekawe czy złapałam już wszystkie malunki? Czy są jeszcze inne? I czy pojawią się nowe? Ja jestem zdecydowanie na TAK :)


















Brak komentarzy:

Prześlij komentarz