czwartek, 28 marca 2013

Moje dziecko mnie złości - jeszcze parę słów na ten temat


Rozmawiałam z koleżanką na temat wychowania i stresu rodzicielskiego. Koleżanka przeżywała kiedyś ciężkie chwile - z niewyspania, przepracowania, ogólnego zmęczenia, frustracji, itd... Na forum, gdzie chciała się wyżalić posypały się na nią gromy od - no właśnie - nawet nie wiem od kogo...Od "matek-polek"? Chyba nie, bo tylko osoba niedzieciata może gloryfikować i koloryzować rodzicielstwo, uważając, że wszystko da się ułożyć pod siebie...(nawiasem mówiąc sama tak myślałam...). Jeżeli te gromy pisały mamusie - to z przerażeniem myślę o ilości żółci i złości w nich. Pojawiały się pytania - po co się decydowałaś na dziecko, komentarze na temat niedojrzałości, itd.
A może to wyraz maksymalnego zakłamania - gdy nawet przed sobą ukrywa się swoje uczucia i gnoi osoby, które mają świadomość swoich emocji i mówią o nich otwarcie?
W każdym razie - dla osób,które szukają rad i wsparcia w sytuacji dużego stresu związanego z opieką nad dzieckiem/dziećmi - bez oceniania i durnowatych komentarzy - wrzucam uzupełnienie poprzedniego postu - jeszcze jeden skan podręcznika z Pakietu Dobrego Rodzica.


niedziela, 24 marca 2013

Stres rodzica - czyli moje dziecko mnie denerwuje


Czasem chyba każdemu rodzicowi zdarza się chwila, gdy zmęczenie i frustracja biorą górę i emocje wręcz "wylewają się jak lawa". Wydaje mi się, że to normalne - nie jesteśmy robotami i nie pretendujemy do zostania świętym za życia (przynajmniej ja nie ;-)). Najważniejsza kwestią jest tak naprawdę to, w jaki sposób radzimy sobie z napływem tych śmieciowych uczuć. Poniżej skan przewodnika - z Pakietu Dobrego Rodzica - zbiór prawd oczywistych, ale do których warto sięgnąć od czasu do czasu. Jest też tam spis dziesięciu najczęstszych sytuacji stresowych związanych z opieką nad dzieckiem - i sposoby na poradzenie sobie z nim. Polecam!  


czwartek, 21 marca 2013

Witusiowe zdjęcia


Aktualizacja wraz z dokumentacją zdjęciowa ;-)
Mam już skończone 3 miesiące i jestem duuużym chłopcem (97 centyl - wszystkie pomiary od główki poprzez wzrost po wagę). Oczywiście dumna mamusia jak zwykle robi zdjęcia telefonem (jest też parę z aparatu, ale kabel się zgubił więc zwyczajowo już zostają te marnej jakości strzały z Samsunga....). 

Jestem niezłym Kluskiem :)

wtorek, 19 marca 2013

Głupota ludzka - krótka historyjka


Dzisiejszy post krótki i bardzo oburzony. 
Wojtek zasłyszał historię od której włosy mi się zjeżyły. Zastanawiam się czy takie osoby w ogóle zasługują na miano rodziców...
Do szpitala zostało skierowane dziecko, które  po dwóch miesiącach ważyło 3 kg (urodziło się niewiele mniejsze). Skąd taka niedowaga i odwodnienie maluszka? Otóż rodzice(i to wykształcona klasa średnia) "odstawiali" dziecko od piersi - czyli pomijali pory karmienia, przerywali karmienie - ponieważ nie chcieli aby dziecko zostało grubasem (SIC!!!). Teraz maluszek jest pod obserwacją, codziennie ważony i dokarmiany mieszanką.
Jak nazwać takich "rodziców"? Skąd tacy ludzie się biorą?

sobota, 16 marca 2013

Jak powstaje mleko? Budowa piersi, proces "mlekotwórczy".



I jeszcze parę słów o laktacji - dla szczególnie dociekliwych. Ilustracje zapożyczyłam z małego poradnika Aventu - oczywiście publikacja reklamowa, aczkolwiek parę rzeczy ciekawych (jak widać), a ciężkich do wyśledzenia w internecie tam można znaleźć. 

czwartek, 14 marca 2013

Ile noworodek je mleka?


Dzisiaj posiłkuję się mini-poradnikiem Aventu - ładne wydawnictwo, ale jak szukałam informacji z poradniczka na ich stronie, to nie mogłam na nie trafić (zresztą nic dziwnego, strona jest fatalnie nieczytelna....) - i uzupełniam jeszcze informacje dotyczące karmienia noworodka. Odpowiedź na pytanie ile je maluszek jest bardzo ważna - zwłaszcza w tych najbardziej stresujących pierwszych dniach w domu. Pamiętam, że nieźle naszukałam się jakiegokolwiek poglądowego info o pojemności małego brzuszka. 
Zacząć trzeba od tego, że od razu po porodzie noworodek ma odruch ssania i przy kangurowaniu może już "przypełznąć" do piersi i próbować ją ssać lub oblizywać - choć wcale nie jest głodny. Drugi przydatny odruch - to odruch szukania. Gdy dotkniemy policzka lub okolic ust dziecka, ono automatycznie odwróci główkę w kierunku bodźca  i otworzy usta gotowe do ssania (to powinno pomóc przy pierwszym karmieniu - ale niestety różnie bywa, mnie nie pomagało).

wtorek, 12 marca 2013

Ciemiączko - małe czy duże - zawsze kłopotliwe


Właśnie wróciliśmy z drugiej wizyty szczepiennej, połączonej z ogólnym "przeglądem" i właśnie ta wizyta połączona z małym rekonesansem wiadomości w internecie natchnęła mnie do napisania tego artykułu. U Witka stwierdzono małe ciemiączko przednie (tylne już zarosło) - ma 1x1 cm. Sprawdziłam więc jakie informacje w tym temacie kursują po internecie i niestety - są one bardzo często niepełne lub bzdurne... Także poniżej sprostowania i wyjaśnienia z możliwymi wskazówkami do zastosowania...

Po pierwsze - ilość ciemiączek. Tak naprawdę ciemiączek jest kilka - największe nad czołem (ciemiączko przednie), z tyłu główki mniejsze (w kształcie trójkąta, dosyć ciężkie do zlokalizowania) i dwa małe po bokach - najszybciej zarastają, często jeszcze w życiu płodowym. 

sobota, 9 marca 2013

Żółtaczka noworodków - fizjologiczna


Dzisiaj parę słów o żółtaczce noworodków - tak zwanej fizjologicznej. Dlaczego nie trzeba się jej bać - jak innych typów, skąd się bierze i kiedy należy mieć się na baczności... 

W każdym szpitalu mają inną "tradycję" dotycząca znakowania żółtaczki fizjologicznej - tam gdzie rodziłam krew do badań pobiera się w trzeciej dobie  życia maluszka, ale są szpitale, które to robią w drugiej dobie i takie, które zlecają taką próbę już po wypisie z oddziału - także zdaje się, że tutaj mamy pewnego rodzaju dowolność...

środa, 6 marca 2013

Inspiracje modowe dla ciężarnych


Temat jakiego dawno tutaj nie było :-), czyli garść inspiracji modowych dla przyszłych mamuś.
Dzisiaj wspieram się blogiem Freelancersfashion z Finlandii. Poniżej poszczególne fotki - moje inspiracje. Na wspomnianym blogu oczywiście jest więcej zdjęć ciążowych strojów (i po-ciążowych) - wszystko w sosie rockabilly/pin-up.


Nieciążowe rzeczy na ciążę (czyli mój ulubiony sposób ubierania się w tym okresie ):


poniedziałek, 4 marca 2013

Spacerownik warszawski - Park Praski


Krótka notka ze spacerów z Maluszkiem. Mieszkańcy Warszawy ostatnio żyją - lub przynajmniej tak się wydaje, że żyją - alarmującymi wieściami o wycinkach drzew w poszczególnych parkach. W jednym z parków w centrum miasta drzewa już poszły pod topór, w innych dostały odroczenie...
Mieszkańcy organizują rozmaite inicjatywy - zgłaszają sprawę do prokuratury, naklejają "dymki" na drzewa z prośbami o darowanie życia. A w Parku Praskim powstała - i na razie chyba nie została zauważona i doceniona - inna inicjatywa. 
Trees-art lub treefitti - to moje nazwy na to nowe w Parku Praskim zjawisko, które bardzo mi się podoba i które podziwiam na każdym spacerze z Małym... Na każdym spacerze odkrywam coraz to nowe malunki. 
Na własny użytek nazywam tę akcję "Sztuka w obronie". A może tak zostawić te drzewa i włączyć inne parki w taką akcję? Może zrobić z tego atrakcję turystyczną - i niech zwiedzający stworzą swoją mapę trees-art warszawskich (Wrocław może mieć swoje krasnale - Warszawa tez mogłaby by błysnąć czymś ciekawym)? 
Poniżej zdjęcia - ciekawe czy złapałam już wszystkie malunki? Czy są jeszcze inne? I czy pojawią się nowe? Ja jestem zdecydowanie na TAK :)


sobota, 2 marca 2013

Samochód dla młodych rodziców


Można nie lubić jazdy samochodem i poruszać się komunikacją miejską, rowerem lub innym jednośladem, jednakże pojawienie się nowego członka rodziny poniekąd wymusza zainteresowanie się tematyką dwuśladu. Nie jest to oczywiście obowiązek, jednakże pierwsze lata tacierzyństwa i macierzyństwa przebiegną bardziej sprawnie i łatwiej.

Samochód przestał być w Polsce dobrem ekskluzywnym, gdyż w tym biednym kraju jest zarejestrowanych ponad 18 mln aut osobowych, czyli nie licząc ciężarówek, autobusów, maszyn i innych pojazdów mechanicznych (np. motocykli). Oznacza to, że na każde 1000 mieszkańców (wliczając także niemowlaki i ludzi bliżej stu lat) przypada ponad 470 samochodów. Nie ma co ukrywać - to sporo "blachosmrodów". Niestety wiek tychże maszyn jest bliski pełnoletniości, ale to temat na kiedy indziej.