piątek, 22 lutego 2013

Ilość bakterii w pochwie


Jeden z kolegów Wojtka uraczył go ostatnio informacją, że w pochwie kobiecej mamy dwa miliony bakterii. Wojtek puścił informację w świat, przy czym jeden ze współpracowników zażył go komentarzem "Pomnóż to przez ilość partnerek".

Coś w tym jest - wierność ma nam gwarantować, że zostaniemy zdrowi, ma budować zaufanie w związku, chronić kobietę - bo niestety ze względu na budowę jesteśmy w gorszej sytuacji. Bakterie lubią ciemne, ciepłe i wilgotne środowisko - w związku z czym dla niektórych z nas nawet jednorazowe wyjście na basen może skończyć się infekcją bakteryjną lub grzybiczą.
Przy okazji jedno ważne info - cukier sprzyja zakażeniom (zwłaszcza grzybiczym), także zbyt duże spożycie słodyczy - ale i owoców, które są bogate we  fruktozę - może skutkować wzrostem zakażeń. Kobiety w ciąży są na to bardziej narażone, bo koktajl hormonalny może tez osłabić odporność.


A tak naprawdę - to w naszej pochwie mamy 300 gatunków bakterii. Osoby przerażone ilością muszą pamiętać, że nie jesteśmy sterylni - nasza skóra, buzia, ręce, jelita, itd. to kopalnia rozmaitych bakterii, które w większości przypadków nam służą dobrze, a czasem tylko "świrują". Przykład - gronkowiec - bytujący na naszej skórze i w nosie, żyjący z nami zazwyczaj w symbiozie, bez dawania objawów zakażenia, przy specyficznych warunkach może wywołać zakażenia (ropne pryszcze to jego sprawka, a nawet może doprowadzić do sepsy). Jednak większość ma na nas wręcz zbawienny wpływ. W szczególności dotyczy to flory bakteryjnej występującej w przewodzie pokarmowym. „Osiedlanie się” tych gości zależne jest w dużym stopniu od tego, czego organizm potrzebuje. Bakterie spożywają te składniki pożywienia, których nasz organizm nie jest w stanie rozłożyć. Ponadto, drobnoustroje, które żyją w naszym ciele, stanowią naturalną barierę ochronną przed atakującymi nas z zewnątrz bakteriami. 
A te bakterie z pochwy - w normalnej, zdrowej ilości pomagają zapewnić zdrowy rozwój dziecka w okresie ciąży, aby urodziło się z mniejszym ryzykiem zakażenia.

Aby zadbać o naszą florę można zastosować probiotyki ginekologiczne. Probiotyk „ginekologiczny” to preparat zawierający szczepy bakterii probiotycznych głównie z rodzaju Lactobacillus. Mają one właściwości hamujące rozwój bakterii i grzybów chorobotwórczych, odpowiedzialnych za zakażenia bakteryjne i grzybicze pochwy. Dostępne są w formie kapsułek dopochwowych i doustnych, choć jako nowość pojawiły się również tampony nasączone "dobrymi" bakteriami, które można stosować podczas menstruacji lub po prostu kiedy jest taka potrzeba.   

I bardzo ważne - po 34 tygodniu ciąży lekarz powinien zalecić nam wykonanie posiewu z pochwy w kierunku GBS. Posiew GBS jest badaniem przesiewowym na obecność paciorkowców z grupy B. Badaniu powinny poddać się wszystkie kobiety pomiędzy 35 a 37 tygodniem ciąży. Dzięki niemu można określić czy paciorkowce będą obecne w drogach rodnych kobiety podczas porodu (dziecko mogłoby zarazić się podczas porodu zachłystując się płynem owodniowym)Dodatni wynik badania GBS wskazuje na obecność paciorkowców w pochwie kobiety - ale spokojnie. To oznacza, że podczas  porodu dożylnie zostanie podany antybiotyk, który zapobiega zakażeniu dziecka (to jest ważne - nie podaje się antybiotyków przed porodem, tylko w trakcie!!!). To jest wystarczająca ochrona.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz