piątek, 18 stycznia 2013

Zakupy - mama i maluch

Krótki post - jestem pod niesłychanym wrażeniem marketingu związanego z macierzyństwem. Nagle stałam się członkinią grupy niesłychanie podatnej na chwyty marketingowe - czasem poniżej pasa - wystarczy, że pojawi się odniesienie do dobrostanu maluszka, lub zagra się na mojej chęci bycia dobra mamą (jak najlepszą).

Poniżej kolażowy komentarz - i pytanie: czy tylko ja się tak czuję? 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz