czwartek, 31 stycznia 2013

Przygotowanie piersi do karmienia - hartowanie brodawek


Wiem już, że są niektóre kobiety tak przekonane do karmienia piersią, że przygotowują się do tego jeszcze w ciąży (moja współdzieląca pokój w szpitalu właśnie taka była, opowiadała ja hartowała brodawki jeszcze w ciąży) - stąd pomysł na spisanie możliwych sposobów służących przygotowaniu piersi do tego szczytnego zadania :)

Ułożyłam je według mojego widzi mi się - od najmniej według mnie inwazyjnych - po najbardziej dokuczliwe...


  • kremy do brodawek (typu Maltan, Purelan, Ziajka, Lansinoh) - to kremy, którymi można smarować brodawki -przyzwyczajając je do dotyku i wzmacniając ich powierzchnię.
  • wkładki formujące (laktacyjne) - ja spotkałam się z takimi wkładkami Medeli i NUK (sama mam NUK - cena odegrała tutaj wielką rolę) - mogą formować sutki przed porodem, po porodzie można je stosować do zbierania mleka (podczas karmienia jedną piersią z drugiej tez mleko leci i to często strumieniem), lub do "wietrzenia" brodawek podczas stosowania maści. To jest delikatna metoda hartowania brodawek, delikatnie wyciągają się od nacisku - minusem jest to, że wkładki odznaczają się  np. do pracy już raczej się ich nie włoży...
  • nipletki - naparstki nasutkowe. Takie naparstki widziałam tylko Aventu - nie wiem, czy na naszym rynku funkcjonuje jeszcze jakaś inna firma z takim produktem. Hartują brodawki, wyciągają we płaskie lub wklęśnięte ( co ciekawe, przyczyną płaskich/wklęśniętych brodawek są najczęściej krótkie kanaliki mleczne, które je "przytrzymują" - i można je "rozciągnąć" właśnie takim nipletkiem lub wkładką formującą. Na sutek nakłada się plastikowy naparstek i pod delikatnym ciśnieniem wyciąga brodawkę - przewód odciągający powietrze się odłącza i gotowe. Za każdym razem staramy się wyciągać coraz mocniej sutek. Nie można stosować w ciągu dwóch ostatnich miesięcy ciąż (podrażnienie piersi może uwolnić oksytocynę, która jest odpowiedzialna za skurcze).


  • laktator strzykawkowy - wyciągamy sutki laktatorem przypominającym dużą strzykawkę. Samodzielnie możemy regulować "ciśnienie", ale mimo wszystko jest to dosyć bolesne (ja w trakcie laktacji próbowałam tego cuda, działa świetnie, ale zaciskałam mocno zęby) - tak samo jak przy nipletkach - nie wolno korzystać w dwóch ostatnich miesiącach ciąży.


  • oszczypywanie - tutaj chyba nie muszę jakoś szczególnie się rozwodzić - po prostu rolujemy sutkę w palcach, ja tego szczerze nie znoszę, ale kobieta z która leżałam w pokoju po porodzie twierdziła, że właśnie tak zahartowała piersi - plus jest taki, że to nic nie kosztuje (oprócz czasu i cierpliwości) i nie wiąże się z żadnym dodatkowym osprzętem


  • kawałek jutowy/innego szorstkiego materiału wszyty/wkładany do stanika - to sposób jeszcze naszych mam i babć. Taki kawałek materiału wszyty/włożony do stanika uodparnia brodawki na działanie dząsełek noworodka - a te mają niezły nacisk ;). 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz