wtorek, 29 stycznia 2013

Problemy z karmieniem - dziecko ma problem ze ssaniem


Zanim pojawiła się położna środowiskowa, która pomogła mi rozhulać laktację, planowałam wycieczkę do poradni laktacyjnej, aby specjalista pomógł określić, czy problem z karmieniem nie leży po stronie malucha.
U mnie przyczyna problemów ze ssaniem była - jak się okazało - banalna. Miałam za twarde piersi i maluch nie mógł dobrze chwycić swoim malutkim pyszczkiem brodawki, która była twarda i obrzmiała. Wystarczyło, że odciągałam trochę mleko przed karmieniem, tak aby pierś była nieco bardziej miękka i voile - problem z głowy. Ja miałam szczęście, ale zdarzają się problemy nieco bardziej złożone.

Do kłopotów ze ssaniem mogą się przyczynić problemy po stronie bobaska, np:
- wygórowany odruch kąsania - mama odczuwa to jako gryzienie; maluch zamiast ssać, gryzie dziąsełkami brodawkę


- słaby odruch kąsania - nie ma odruchu obronnego krtani, czyli tego odgłosu przełykania - uniemożliwia to efektowne ssanie
- obniżone napięcie mięśni twarzy
- wygórowany odruch wypychania np. dziecko strzela smoczkiem, nadmierne napięcie mięśniowe
- zbyt krótkie wędzidełko języka - ogranicza ruchomość języka w jamie ustnej, dziecko nie może wysunąć języka poza linię dolnej wargi

Powyższy wypis dotyczy możliwych problemów, logopeda/neurologopeda dokładnie zbada maluch i określi przyczynę nieprawidłowego ssania, zalecając rehabilitację. Najciekawsze jest to, że prawidłowo prowadzona rehabilitacja u malucha nie jest ani bolesna, ani skomplikowana i trwa tylko parę dni!!!


Karmienie piersią jest istotne dla przyszłego rozwoju mowy, bo biorą w nim udział wszystkie mięśnie: warg, języka, podniebienia miękkiego, żuchwy. Przy karmieniu sztucznym zupełnie inaczej pracują: mięsień zwierający wargi jest najczęściej zwolniony z napięcia mięśniowego, język nie ulega ruchom pionowym.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz