środa, 16 stycznia 2013

Badania w ciąży i po porodzie - niska hemoglobina a żelazo


W tym krótkim poście chcę zwrócić uwagę na jedną rzecz, którą lekarze kontrolują w trakcie ciąży - czyli poziom hemoglobiny i hematokrytu, które - jeżeli są nisko - mogą wskazywać na niedokrwistość lub nawet anemię.

Z moich luźnych obserwacji wynika, że większość ciężarnych zmaga się z tym problemem - a po porodzie to chyba norma, że z automatu dostaje się wypis z receptą na preparat żelazowy. Post wynika z braku powszechności jeszcze jednego badania, które według mnie może być badaniem ważnym.

Ja zmagałam się z wynikami hb w okolicach 11,5 -11,0, hematokryt (ht)w przedziale 34-32. Jednocześnie lekarz wypisał mi skierowanie na badanie poziomu żelaza i okazało się, że jego poziom mam w normie i to w jej górnym zakresie. Gdyby nie to badanie, to zapewne byłabym pasiona Sorbiferem czy innym Tardyferolem, prawdopodobnie bez zmian w wynikach - ale przy takiej konfiguracji dostałam tylko zwiększoną dawkę witamin B i C.
Lekarz prowadzący stwierdził, że w ciąży trudno jest oczekiwać idealnych norm, opracowanych dla kobiet nieciężarnych i spadek jest jeszcze akceptowalny, natomiast obecność żelaza w takiej ilości we krwi wynika z tego, że nie ma co go wiązać - stąd zalecenie takich a nie innych witaminek, które pomagają we wchłanianiu żelaza.

Także podsumowując - jeżeli okaże się, że macie słabsze wyniki - zawsze proście o badanie poziomu żelaza i zawsze bierzcie preparaty żelazowe na czczo, z towarzystwem witaminy C (obowiązkowo) i np. kwasu foliowego (przyspieszycie wchłanianie i być może unikniecie objawów "ubocznych" po takich środkach - typu zaparcie).

1 komentarz:

  1. Też miałam spory problem z anemią. Musiałam skorzysta z suplementacji i jedyne żelazo, które na prawdę mi pomogło to Chela ferr bio copmlex. Już po miesiącu brania wyniki badań były lepsze, a po dwóch miesiącach nie ma śladu po anemii. Co mnie bardzo cieszy, nie odczuwam żadnych efektów ubocznych w przeciwieństwie do tego żelaza, które przepisał mi lekarz.

    OdpowiedzUsuń