sobota, 24 listopada 2012

Plan porodu - cóż to jest?


Zgodnie z "obietnicą" z wczorajszego posta - dzisiaj parę słów o planie porodu. Jest to spis naszych oczekiwań, zgód i niezgód na pewne elementy, zachowania. Oczywiście jest to tylko drogowskaz - należy pamiętać, że nawet jak napiszemy, że interesuje nas tylko poród fizjologiczny, a w trakcie okaże się, że spada KTG malucha lub zawinął się pępowiną, to zespół medyczny podejmie decyzje o cesarskim cięciu pod kątem zdrowia i życia maleństwa. W gruncie rzeczy od tego są - a my nie zawsze mamy możliwość realnej, czy w miarę obiektywnej oceny sytuacji...  
Wyróżniamy trzy fazy porodu i opiekę nad dzieckiem po porodzie - w planie najlepiej podzielić to na:
1) przyjęcie do szpitala
2) pierwsza faza porodu
3) druga faza porodu
4) opieka nad dzieckiem.

Taki podział jest zupełnie wystarczający i układa całość zdarzeń chronologicznie. Poniżej mój plan porodu, który został omówiony i zaakceptowany przez położną prowadzącą Szkołę Rodzenia (został opieczątkowany przez nią imiennie i szkolnymi pieczęciami ;)) - taka konsultacja przydaje się, ponieważ pomaga określić jakie wymagania w jakim momencie/punkcie planu mają się pojawić, pozwala na wykreślenie dublujących się zapisów, można tez doprecyzować poszczególne kwestie w trakcie rozmowy. Ja np. chciałam, aby - jeżeli zajdzie konieczność cesarskiego cięcia, to aby było przeprowadzone w znieczuleniu podpajęczynówkowym (głębsze i mocniejsze od zewnątrzoponowego, redukujące skurcze parte, odbierające czucie w dolnej części ciała, ale kobieta dalej jest przytomna i świadoma) i dowiedziałam się, że przy nagłym - takim awaryjnym i nieprzewidzianym - skierowaniu na CC, cięcie przeprowadza się w narkozie. Wynika to z czasu - znieczulenie musi zacząć działać, przy awaryjnych sytuacjach tego czasu nie ma, więc podaje się pełną narkozę, która działa bardzo szybko. Drugie ważne info jest takie, że również znieczulenie zewnątrzoponowe ma swoje tempo działania - i jeżeli trafimy do szpitala z rozwarciem 7-8 cm, to podawanie tego znieczulania mija się z celem - prawdopodobnie nie zdąży zadziałać.


Plan porodu:

Rodząca: 
Lekarz prowadzący: dr.

Przyjęcie na oddział: 
  1. Przy przyjęciu na oddział nie mam zastrzeżeń do lewatywy – choć wolałabym czopek.
  2. Raczej chcę uniknąć znieczulenia, choć to zależy od mojego stanu.
  3. Jeżeli będzie potrzebne znieczulenie – proszę o zewnątrzoponowe, tak abym mogła się cały czas poruszać.
  4. Zgadzam się na golenie na oddziale, przez położną.
  5. Przy porodzie będzie obecny tatuś dziecka.
1 faza porodu:
  1. Chciałabym położyć się na łóżku porodowym dopiero w ostatnim możliwym momencie. Chciałabym mieć możliwość chodzenia, korzystania z prysznica, kucania jak najdłużej.
  2. Przy porodzie – pozycja leżąca na boku.
  3. Chcę zwilżać usta podczas porodu.
2 faza porodu:
  1. Wolałabym uniknąć nacinania krocza, chciałabym aby było zachowane.
  2. Zgadzam się na nacięcie przy zagrożeniu krocza.  
  3. Proszę o znieczulenie miejscowe przy nacinaniu krocza/ szyciu krocza.
  4. Chciałabym rodzić naturalnie, uniknąć CC (choć to zależy od wskazań medycznych).
  5. Jeżeli zajdzie potrzeba zastosowania vacuum – proszę o taką informację, wraz z uzasadnieniem – co się dzieje, dlaczego. Nie chcę być zaskoczona zabiegiem.
  6. Po porodzie chcę nakarmić swoje dziecko – jeszcze podczas kangurowania, przed urodzeniem łożyska.
  7. Chciałabym, aby dziecko trafiło od razu do mnie – aby było zbadane na mnie podczas kangurowania.
  8. Chcę, aby tatuś dziecka przecinał pępowinę.
Opieka nad dzieckiem:
  1. Planuję karmić dziecko piersią – proszę o porady laktacyjne.
  2. Zgadzam się na podanie obowiązkowych szczepionek – po wcześniejszej informacji jaki typ szczepionek będzie podawany i określeniu terminu podania szczepionek mojemu dziecku.
  3. Chciałabym, aby tatuś dziecka był z nami bez ograniczeń czasowych. 

I jeszcze uzupełnienie informacji z wczorajszego posta - wybór szpitala a cesarskie cięcie. Jeżeli jest CC ze wskazaniami, taką operację umawia się jako planową - każdy szpital przyjmuje takie, nie trzeba jakoś szczególnie szukać (łaski w końcu nie robią). Pionizacja po CC następuje teraz bardzo szybko - bodajże po 12 godzinach (ponieważ chcę rodzić naturalnie, niespecjalnie interesowałam się tymi ramami czasowymi), a całość hospitalizacji to około 4 dni (jeżeli nie ma żadnych problemów, typu przedłużająca się żółtaczka). Inna kwestia to CC na życzenie - tutaj raczej radzę rozejrzeć się za prywatnymi placówkami. Ceny są zróżnicowane, zależne od regionu Polski (ostatnio znajoma rodziła w Białymstoku - za zabieg zapłaciła około 2 500 PLN), w Warszawie ceny wahają się od 6 000 PLN do 16 000 PLN (w szpitalu Medicover).

5 komentarzy:

  1. hej! U mnie coraz bliżej rozwiązania i jeśli dotrzymam do 37 tygodnia to chciałabym rodzić właśnie w praskim bo mamy najbliżej...a byłam tam 3 razy na IP i wszyscy byli bardzo mili czego nie mogę powiedzieć o innych szpitalach z szałowymi opiniami....
    Mam pytanie dot.planu porodu - ktoś go oglądał, brał od Ciebie, o coś pytali w związku z planem porodu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm, zapomniałam, że wrzuciłam plan porodu na początku blogowania ;)
      Tak - miałam plan porodu dołaczony do dokumentacji. Lekarka prowadząca obejrzała go, później dawała na bieżąco info co się dzieje. Większość moich życzeń i tak była standardem zachowania w Praskim - na przykład prysznic - w pewnym momencie położna sama mnie wysłała do łazienki. Czego nie zachowano z planu: nie było przecięcia pępowiny przez Wojtka - z powodu vacuum.

      Usuń
  2. aaa mam jeszcze pytanie czy miałaś lekarza ze szpitala praskiego, bo ja tam nie chodziłam ani do szkoły rodzenia ani nie mam lekarza, więc nie wiem jak mnie przyjmą ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam ani lekarza, ani położnej. Wylądowałam tam dwa razy w połowie ciąży (z zatruciem), później chodziłam na KTG po terminie. A później przyszłam urodzić i tyle.
      Jestem pewna, że przyjmą Ciebie z otwartymi ramionami ;) - mają taki program - zostań przyjacielem praskiego. To polega na tym, że tam się leczysz/rodzisz, a za Tobą wędrują pieniądze z NFZ ;)

      Usuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń