piątek, 16 listopada 2012

Coś dla zafiksowanych rowerzystów :)


Już jestem po wyborze większości rzeczy dla maluszka – w tym oczywiście wózeczka. Wybrałam solidną konstrukcje na pompowanych kółkach, ponieważ mieszkam na warszawskiej Pradze i nie mam tutaj idealnie równych trotuarów – to po pierwsze. Po drugie - 37 tydzień ciąży oznacza, że załapię się na spacery w śniegu lub błocie pośniegowym, a kółeczka obrotowe mogą nie dać rady z zimową hojną ilością chlorku sodu na naszych drogach. 


W jednym z kolejnych postów wrzucę zdjęcia swojego wehikułu, ale dzisiaj chciałam podzielić się nowinką wynalezioną przez znajomych. Wózeczek w sam raz dla zafiksowanych rowerzystów, dla trochę starszego dziecka – ale sam pomysł SUPER.  Cena zresztą też super, bo znalazłam ofertę tego cudeńka na zagranicznych portalach. Dla chętnych mała zakupowa zachęta – free shipping ;) -

Mam nadzieję, że polska myśl techniczna dogoni tę zagraniczną i za rok, półtora będzie można nabyć coś podobnego i u nas, w Polsce, z napisem "made in Poland" ;)





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz