środa, 21 listopada 2012

Biało-czarne zabawki dla niemowlaka - Adam Słodowy radzi :)


Zawzięłam się wczoraj i postanowiłam przeprowadzić cały proces wytwórczy w ciągu jednego wieczora. Da się :)

Poniżej prezentuję w jaki sposób przygotowałam swoją własną, hand-made karuzelkę dla malucha. Jestem z niej bardzo dumna, będzie służyła przez pierwsze dwa miesiące, później - jak wzrok maleństwa się już wyostrzy i zacznie łapać kolorki - zostanie zastąpiona. Oczywiście, jeżeli ktoś ma więcej umiejętności plastycznych ode mnie (a to nie jest trudne) taką karuzelkę wykona sprawniej, z innym pomysłem, może mniej "geometrycznym" - ale to moja pierwsza rzecz zrobiona samodzielnie - i mam zamiar być z niej długo dumna :)

1. Przygotowania
- stelaż od karuzelki (ja kupiłam kolorowe, plastikowe słoniki,które zawieszę po dwóch miesiącach, jak dzidziuś zacznie widzieć więcej kolorków)
- tektura (najlepsza będzie jednowarstwowa, najłatwiej się z niej wycina)
- czarna matowa okleina (ja kupiłam swoją w sklepie z tapetami - 8 PLN za metr bieżący. Wykorzystałam zaledwie ułamek na całą konstrukcję)
- jeżeli nasza tektura jest szara to potrzebujemy też białej matowej okleiny (ja miałam tekturę białą)
- nożyczki, nożyk
- ołówek
- gruba igła (z duży okiem) i nici do zwieszania
- przydają się też koraliki do blokowania nanizanych elementów


2. Rysujemy wzorki - ja wybrałam elementy geometryczne - od kieliszka odrysowywałam kółeczka, opakowania od kremów to kwadraty :) 


3. Wycinamy elementy tekturowe...


4. Wycinamy elementy z folii i oklejamy tekturę...


5. Tutaj już gotowe moje elementy - połączyłam białe i czarne wzory na każdym kształcie "bazowym"


6. Po wycięciu i oklejeni trzeba nawlec części na nitkę, zamiast supełków zrobiłam blokady z paciorków z bransoletki koralikowej i z perełek od naszyjnika. 


7. Pierwsza przymiarka i ustalenie odległości na jakiej mają wisieć zabawki - ja ustawiałam je na wysokości mniej więcej 30 cm. 


8. I voila - po przywiązaniu, odcięciu zbędnych nitek - efekt końcowy. To będzie widział dzidziuś. Każdy kształt jest dwustronny - jak zauważę, że się znudził ;), to będę mogła przełożyć kształt na druga stronę i pojawi się całkowicie nowy wzorek :).


I BONUS - KARUZELKA DO WÓZECZKA...

Ponieważ zostało mi jeszcze trochę tych elementów tekturkowych, z rozpędu zrobiłam taka zabaweczkę do gondolki - nie wiem, jak z użytecznością (to stwierdzę zapewne po porodzie, na pierwszych spacerach ;)), ale wygląda fajnie :) 

1. Do przygotowania wykorzystałam spory kwadrat z twardej tektury, jako "bazę" dla zabawki, do tego mniejsze elementy, z cieńszej, jednowarstwowej tektury



2. Na rogach "bazy" umocowałam mniejsze elementy, z drugiej strony tez są sznurki idące z każdego rogu, przymocowane do zwykłego spinacza do bielizny. Dzięki temu mogę w każdej chwili przypiąć/odpiąć zabaweczkę i regulować jej wysokość. Tutaj jest strona od dzidziusia. 


3. I zabawka po przymocowaniu do wózeczka :)


Wojtek jak tylko to zobaczył to chwycił za nożyczki i wyeliminował wszelkie ostre krawędzie - żeby przez przypadek nie zarysować niemowlaka.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz